Moim marzeniem jest:
pierwsze spotkanie - poznanie marzenia
2021-08-12
Nikt z nas nie lubi czekać na coś, na czym mu bardzo zależy. Czas wówczas się dłuży w nieskończoność. Nam wolontariuszom tak właśnie dłużył się czas, w oczekiwaniu na spotkanie z naszym kolejnym marzycielem Beniem. Kiedy tylko stan zdrowia chłopca poprawił się, z wielką radością przeprowadziłyśmy pierwsze spotkanie online.
Benio jest uroczym, miłym chłopcem o wielu zainteresowaniach i ma głowę pełną pomysłów.
Na początku naszego spotkania nieśmiałość jednak wzięła górę i w rozmowie chętnie pomagała Mama.
Nasz Bohater jest jednym z trójki rodzeństwa, ma starszą siostrę i młodszego brata, więc zawsze jest ktoś do pomocy i wspólnej zabawy. Od niedawna, w domu naszego Podopiecznego jest nowy lokator, śliczny mały szczeniaczek, czarny jak noc, który jest obiecanym prezentem dla
chłopca, który dostarcza mnóstwa radości i nieoczekiwanych sytuacji wszystkim domownikom. Benio razem z rodzeństwem sprawuje nad nim opiekę i doglądają by niczego mu nie brakowało.
W czasie rozmowy okazało się, że wielką pasją chłopca jest lepienie z plasteliny i dowiedziałyśmy się, że podczas pobytu w szpitalu Benio wylepił kilka kilogramów !!!!! tej masy, tworząc z niej różne cuda. Na naszą prośbę nasz Bohater pochwalił się swoją pracą i pokazał ulepionego stworka, który był dopracowany pod względem szczegółów i miał ruchomą szczękę, zamocowaną na druciku. Beniu, jesteśmy pełne podziwu dla Twoich zdolności.
Na koniec spotkania przeszłyśmy do najważniejszego pytania o marzenie. Jako, że Benio lubi Piratów z Karaibów, okazało się, że chciałby pojechać i zobaczyć egzotyczną wyspę. Wybór padł na Teneryfę, ponieważ są tam atrakcje dla dzieci śladami Piratów. Taki wyjazd to na pewno masa niezapomnianych wrażeń i przygód, dlatego z niecierpliwością czekamy na wspólny wyjazd.
Drogi Beniu, dziękujemy Ci za fantastyczne marzenie i liczymy, że czas oczekiwania na wyjazd będzie jak najkrótszy.
Relacja: Edyta S.
spotkanie
2026-03-15
W połowie marca spotkaliśmy się w jeden z tych pierwszych, wyjątkowo słonecznych dni, które zwiastują już bliski koniec zimy. To właśnie wtedy my - Kasia, Ania i Tomek - ruszyliśmy wspólnie, by po długim oczekiwaniu w końcu poznać osobiście Benia. Gdy dojechaliśmy na miejsce, Marzyciel wraz z mamą czekali już na nas przed domem. Ponieważ widzieliśmy się pierwszy raz „na żywo”, zaczęliśmy od przedstawienia się, a Benio otrzymał od nas na przywitanie mały upominek. W progu domu poznaliśmy resztę rodziny: młodszego brata oraz starszą siostrę. Aby przełamać pierwsze lody, mama Benia poczęstowała nas gorącym rosołem - ta pyszna zupa natychmiast rozgrzała atmosferę i pozwoliła nam swobodnie porozmawiać.
Przy herbacie i kawie poznaliśmy Benia bliżej. Ten spokojny i niezwykle ciepły 14‑latek zaskoczył nas swoimi pasjami. Okazało się, że Benio prowadzi własną hodowlę patyczaków. Jednego z nich - dorodny okaz mierzący około 7 cm długości - przyniósł i dał do potrzymania Kasi. W pokoju Benia odkryliśmy więcej skarbów: kolekcję zwierząt z klocków LEGO, w tym dinozaura, antylopę i jelenia, oraz fascynujące owady i stawonogi zatopione w kryształach. Dzięki temu można je oglądać z niezwykłą dokładnością, podziwiając każdy detal budowy. Benio ma też niezwykły dar - ratuje rośliny. Pod jego opieką każda chora sadzonka odżywa i zaczyna pięknie rosnąć. To właśnie z tej miłości do ziemi zrodziło się jego wielkie marzenie: Benio chciałby mieć kiedyś własne pole, na którym uprawiałby pistacje lub ziemniaki. To dla niego niezwykle ważne, by móc w przyszłości patrzeć, jak owoce jego pracy wyrastają prosto z ziemi.
Jednak marzeniem, które Benio chciałby spełnić już teraz, jest wyprawa na Teneryfę. Chłopiec od dawna marzy, by po raz pierwszy w życiu polecieć samolotem tak daleko, zobaczyć tamtejszy ogród botaniczny, spotkać się z delfinami i stanąć u stóp potężnych klifów. Jeden z najsłynniejszych parków wodnych również znajduje się na liście „do zobaczenia” naszego Marzyciela. To pragnienie jest w nim bardzo żywe już od wielu lat. Nie bez znaczenia pozostaje też fakt, że właśnie na tej wyspie nagrywane były niektóre sceny „Piratów z Karaibów” - jego ulubionej serii filmów. Przemierzenie Teneryfy śladami Jacka Sparrowa to nie lada sprawa!
Pomimo niesamowicie miłej atmosfery pożegnaliśmy się z Beniem i jego rodziną z jasnym zadaniem do wykonania. Wyruszyliśmy w drogę powrotną, by zacząć organizować ten wyjazd marzeń!
Relacja: Tomasz W.
Jeśli chcesz pomóc spełnić to marzenie
Skontaktuj się z:
Katarzyna Witkowska
email: katarzyna.witkowska@mammarzenie.org
tel: +48 664 556 891
Przelej dowolną kwotę na poniższy numer konta:
26 1050 1445 1000 0022 7647 0461
Fundacja Mam Marzenie ul. Św. Krzyża 7, 31-028 Kraków
opis: Beniamin - o. Lublin - Wyjazd na Teneryfę
Beniamin wraz z Fundacją serdecznie dziękuje za Twoje wsparcie.