Moim marzeniem jest:
pierwsze spotkanie - poznanie marzenia
2025-12-04
Zosia jest jedną z tych osób, przy których człowiek od razu czuje ciepło i jakąś niezwykłą, dobrą energię. Gdy tylko weszliśmy do szpitalnej świetlicy, od razu przywitała nas szerokim, szczerym uśmiechem. Jej oczy błyszczały jakby w nich było ukryte całe kolorowe uniwersum — i w pewnym sensie tak właśnie było.
Przygotowaliśmy dla Marzycielki specjalny prezent: pluszowego misia, kredki, kolorowanki i zestaw papierniczych akcesoriów, co było ,,strzałem w dziesiątkę”. Zosia bowiem kocha pluszaki — ma ich całą kolekcję, każdy z własną historią. Uwielbia też zajęcia plastyczne. Z dumą opowiadała nam o swojej artystycznej pasji – malowaniu i rysowaniu. Maluje na płótnie kreatywnie, z ogromnym wyczuciem barw. Sztuka jest dla niej nie tylko pasją, ale też sposobem na uspokojenie i ukojenie myśli.
Nadszedł czas na poznanie największego marzenia Zosi. Czy będzie to coś plastycznego? Oj nie! Zosia zaczęła tworzyć rysunek swojego marzenia, na którym stopniowo pojawiały się kolejne tajemnicze sylwetki.
Okazało się, że Marzycielka jest wielką fanką Genzie. Gdy opowiadała o swoich ulubionych twórcach, jej głos zmieniał się — był pełen radości, ekscytacji i podziwu. W pokoju Zosi wiszą plakaty wszystkich członków ekipy. Ma nawet bluzy z ich kolekcji, których noszenie sprawia jej prawdziwą frajdę. Jedną z nich założyła specjalnie na nasze spotkanie. Ogląda niemalże każdy odcinek na YouTube, zna ich piosenki na pamięć, a przede wszystkim filmy i muzyka Genzie dodawały jej siły w tych trudnych momentach walki z chorobą.
To nie jest zwykła fascynacja. To coś, co naprawdę pomagało jej przejść przez najcięższe chwile.
Największym marzeniem Zosi jest spotkać się z Genzie. Tak… naprawdę ich poznać. Najlepiej w ich domu, tam gdzie nagrywają. Może też nagranie jakiegoś wyzwania razem?
Zosia ma w sobie coś niezwykłego — czystą dziecięcą szczerość, ogromną wrażliwość i niewyobrażalną siłę.
Do Genzie — jeśli to czytacie…
Jest gdzieś w Polsce dziewczynka, która lubi Was bardziej niż potraficie sobie wyobrazić.
Dziewczynka, której daliście uśmiech, siłę, kolory — w chwilach, kiedy bardzo ich potrzebowała.
Dziewczynka, która każdego dnia wierzy, że marzenia się spełniają.
Jej największym marzeniem jest spotkanie z Wami!
Spełnijmy razem to wyjątkowe marzenie Zosi!
spełnienie marzenia
2026-05-14
W czwartkowe przedpołudnie razem z naszą Marzycielką Zosią oraz jej mamą wybraliśmy się na wyjątkowe spotkanie z Genzie. Od samego początku było widać ogromne podekscytowanie Zosi - im bliżej byliśmy celu, tym bardziej rosły emocje. W końcu nie codziennie spotyka się swoich idoli na żywo!
Na miejscu przywitały nas Panie Managerki i wspólnie, w atmosferze ekscytacji czekaliśmy na przyjazd członków Genzie. Po kilku minutach w drzwiach pojawił się pierwszy z nich - Daniel. Wzruszenie Zosi było ogromne! Chociaż doskonale znała wszystkich z ekranu, możliwość zobaczenia ich na żywo była dla niej czymś zupełnie wyjątkowym.
Chwilę później dotarła reszta składu Genzie, w tym ulubiona członkini naszej Marzycielki - Julita. Po pierwszych emocjach przyszedł czas na rozmowy i wspólne zwiedzanie domu Genzie. Okazało się, że Zosia znała prawie wszystkie miejsca z filmów!
Nie zabrakło także wspólnych zdjęć oraz realizacji największego marzenia Zosi - nagrania TikToków z idolami. Po burzy mózgów udało się stworzyć filmiki, które Zosia mogła później z dumą pokazać swoim znajomym.
Na zakończenie spotkania Zosia wręczyła Genzie wyjątkowy prezent - własnoręcznie przygotowany obrazek z ich podobiznami oraz podziękowaniami za spełnienie jej marzenia. Ten wyjątkowy czas szybko dobiegł końca. Po wielu ciepłych słowach, wzruszeniach i pożegnaniach ekipa musiała wrócić do swoich obowiązków.
Jeszcze długo w drodze powrotnej Zosia próbowała ochłonąć po tylu pięknych emocjach i niezapomnianych wrażeniach, które towarzyszyły jej tego dnia.
W imieniu Fundacji Mam Marzenie serdecznie dziękujemy Genzie za kolejne spotkanie pełne ciepła, dobroci i pozytywnych emocji.
Szczególne podziękowania kierujemy również do Pań Managerek. Bez ich zaangażowania, wsparcia i ogromnego serca zarówno to, jak i wcześniejsze spotkania nie mogłyby się odbyć.