Moim marzeniem jest:
pierwsze spotkanie - poznanie marzenia
2025-12-15
W poniedziałkowe popołudnie tuż przed świętami Bożego Narodzenia udaliśmy się spotkanie z Ignacym. Jest on bardzo sympatycznym i ciekawym świata chłopcem. Od samego początku z zaangażowaniem zaczął opowiadać nam o swojej pasji jaką jest sport. Okazało się, że często nawet zamiast bajek wybiera oglądanie meczu! Nasz Marzyciel najwięcej mówił nam o piłce nożnej. Zaimponował nam swoją wiedzą na temat zawodników oraz meczy. Jak widać na załączonych zdjęciach nawet ubrania Ignasia zawierały elementy wskazujące na to, że interesuje się piłką nożną.
Ignacy powiedział nam również, że kolekcjonuje piłki. Wiadomość ta bardzo nas ucieszyła, ponieważ upominkiem, który przywieźliśmy była właśnie piłka, która mogła powiększyć zbiór. Jednym z najważniejszych elementów kolekcji okazała się piłka z podpisami zawodników lokalnej drużyny, której Ignacy jest fanem. Nasz Marzyciel miał okazje poznać osobiście zawodników wspomnianej drużyny, a nawet wyprowadzić jednego z graczy na mecz. Było to dla niego niezapomniane przeżycie, które sprawiło mu ogromną radość. Zainspirowany tymi niesamowitymi wydarzeniami Ignaś zdradził nam swoje marzenie: wyjazd na mecz FC Barcelony.
Wspólny czas w miłej atmosferze upłynął nam bardzo szybko, dlatego powoli zaczęliśmy przygotowywać się do pożegnania. Ignacy odprowadził nas dosłownie pod same drzwi samochodu. Nasz przemiły Marzyciel interesuje się także motoryzacją i był zaciekawiony jakim autem do niego przyjechaliśmy.
spełnienie marzenia
2026-04-21
Trzech chłopców, trzy miasta i jedno wspólne piłkarskie marzenie!
Nasza wspólna podróż do Barcelony była czymś znacznie więcej niż tyko wyjazdem. To była wyprawa pełna emocji, wzruszeń, a przede wszystkim ogromnej radości – oczywiście z faktu spełnionych marzeń ;)
Nikosia z O. Rzeszów, Ignasia z O. Warszawa i Fabiana z O. Katowice połączyło jedno wspólne marzenie. Każdy z nich chciał na żywo zobaczyć mecz swojej ulubionej drużyny - FC Barcolona! No i w końcu przyszedł na to czas!!
Komfortowo, szybko i przede wszystkim bezpiecznie dolecieliśmy do Hiszpanii dzięki liniom Wizzar. Niespodzianką dla Marzycieli była możliwość zobaczenia kokpitu pilota i bardzo ciekawa rozmowa z całą załogą samolotu. Uwieczniliśmy te chwile oczywiście na zdjęciach ;)
Barcelona nie mogła przywitać nas inaczej, jak tylko piękną i słoneczną pogodą. Dzięki temu mogliśmy odrobinę zwiedzić miasto, podziwiać architekturę i zachwycać się klimatycznymi wąskimi uliczkami. Naszym Marzycielom jednak najbardziej spodobały się spacery do parków, gdzie beztrosko oddawali się zabawom, karmili papugi trzymając je na rękach i (nie uwierzycie) wspinali się na palmy!
Przyszedł czas na mecz! Już sam widok pięknego stadionu Camp Nou zrobił na nas wszystkich ogromne wrażenie. Później piękna zielona murawa, wszędzie barwy ulubionej drużyny i ten widok wypełnionych po brzegi trybun! Wisienką na torcie była rozgrzewka naszych rodaków Lewego i Szczęsnego tuż przed nami, a że mieliśmy miejsca w V rzędzie widok był naprawdę emocjonujący!! A sam mecz? Niesamowite przeżycie, niezapomniane emocje i te dreszcze, gdy tłumy kibiców zaczynają śpiewać. Marzyciele dosłownie oniemieli z wrażenia! W momencie, gdy piłkarze pojawili się na boisku, w oczach Nikosia, Ignasia i Fabiana pojawiła się czysta radość. To był jeden z tych momentów, który już na zawsze zostanie w ich sercach.
Ten wyjazd kolejny raz uświadomił nam, jak wielką moc mają marzenia i jak pięknie jest je spełniać. Dla tych trzech chłopców Barcelona stała się nie tylko miejscem na mapie, ale symbolem czegoś wyjątkowego: odwagi, nadziei i wiary w to, że wszystko jest możliwe!
Piękne jest również to, że wspólne marzenie połączyło Marzycieli przyjacielską relacją, którą chcą kontynuować i rozwijać.
Z całego serca dziękujemy naszym sponsorom bez których to marzenie nie zostałoby spełnione. Dziękujemy parom biorącym udział w akcji Zamień Kwiaty na Marzenia. Dziękujemy liniom lotniczym Wizzar za zapewnienie bezstresowych i bezpiecznych lotów. Dziękujemy Michałowi, który na co dzień mieszka w Barcelonie i towarzyszył nam w drugim dniu naszego pobytu. „Majk” Ty wiesz jak bardzo nam pomogłeś i to nie pierwszy raz!
Naszym Marzycielom życzymy kolejnych pięknych marzeń i jeszcze piękniejszych spełnień.