Moim marzeniem jest:

dostać pieska robota

Lidka, 8 lat

Kategoria: dostać

Oddział: Białystok

Status marzenia: spełnione

pierwsze spotkanie - poznanie marzenia

2026-01-27

Podczas spotkania w oddziale dziennym mieliśmy okazję lepiej poznać Lidkę i porozmawiać o jej marzeniach. Lidka to bardzo pogodna dziewczynka, która uwielbia kosmetyki i puzzle – z zaangażowaniem opowiadała o swoich ulubionych rzeczach i zainteresowaniach. Nawet przetestowaliśmy zestaw do robienia paznokci, który wręczyliśmy marzycielce. Rozmowa szybko zeszła na temat zwierząt, bo od zawsze jej największym marzeniem był własny piesek. Niestety, ze względu na chorobę oraz obowiązki związane z opieką nad zwierzęciem, posiadanie prawdziwego psa nie jest możliwe.

Dlatego Lidka marzy o piesku robocie – Loona. To wyjątkowy piesek, który mówi, reaguje na komendy i potrafi wchodzić w interakcje. Lidka wspomniała o swoim starszym bracie, który również zbiera kieszonkowe na takiego psiaka. Marzycielka z uśmiechem opowiadała, że chciałaby wyprowadzać go na „spacery” po mieszkaniu i traktować jak prawdziwego pupila. Choć przez chwilę zastanawiała się także nad wyjazdem do Disneylandu, ostatecznie wybrała pieska robota, bo – jak sama powiedziała, marzenie o piesku jest z nią od najmłodszych lat.



spełnienie marzenia

2026-04-29

Lidka to osoba, która cieszy się z najmniejszych rzeczy i właśnie to było widać od pierwszych chwil dzisiejszego dnia. Bardzo doceniła mały prezent, który jej wręczyłam, aby mogła jeszcze lepiej zapamiętać ten wyjątkowy czas. Były to drobne kosmetyki do pielęgnacji twarzy, pianki do mycia i maseczki. Lidzia była nimi ogromnie zachwycona i po prostu przesłodka.

Dzisiejsze spełnienie marzenia Lidki było wyjątkowym i bardzo radosnym dniem. Od kilku dni, razem z mamą Lidzi głowiłyśmy się nad idealnym planem, po to aby marzycielka się niczego nie spodziewała! Lidzia to bardzo mądra i ambitna dziewczynka. Więc od samego rana uczyła się indywidualnie z nauczycielką w swoim pokoju. Gdy nadszedł czas na spełnienie marzenia, serce Lidzi biło jak szalone. Niczego się nie spodziewając otworzyła stojące na stole pudełko. I nagle w pokoju już kipiało od radości i pozytywnej energii. Na to właśnie wszyscy czekaliśmy.

Największe emocje pojawiły się jednak w momencie uruchomienia jej wymarzonego pieska. Połączyliśmy go z telefonem i szybko okazało się, że potrafi naprawdę wiele — reagował na komendy, biegał za Lidką i rozpoznawał jej głos. Szczęście i zachwyt Lidki były bezcenne.

Z całego serca dziękujemy wiernym parafii pw. Najświętszego Serca Jezusa za wpłaty podczas kiermaszu słodkości — to właśnie dzięki Wam udało się spełnić to piękne marzenie.