Moim marzeniem jest:
pierwsze spotkanie - poznanie marzenia
2025-03-21
Poszliśmy z Piotrem na spotkania do 9 letniego Stasia i wiedzieliśmy, że będzie to miły dzień. Staś z mamą czekali pełni wypieków, a Stasiu o niczym innym nie myślał, tylko żeby podzielić się z nami swoim marzeniem. Podminowany czekał na takie pytanie. A my opowiadaliśmy o Fundacji, o tym czego można nauczyć się w szkole i stawialiśmy wiele pytań, tylko nie to właściwe. Ale na pytanie co to są marzenia, Stasiu już wiele potrafił powiedzieć. Bo swoje marzenia miał.
9 letni Marzyciel Staś to mały znawca świata youtuberów i gier komputerowych. Ma świetny przykład, bo youtuberem jest jego starszy brat. Stachowi imponuje, jak brat obtoczony komputerem i monitorami w liczbie 3 może opowiadać o swoich pasjach- samochody wielu ludziom jednocześnie. Stasiu tez o takiej funkcji zamarzył. Pragnął stać się youtuberem , opowiadając rówieśnikom o grze Minecraft, a był tu niezłym fachowcem. Zdobył już kilka poziomów, umiał niejedno sam zaprojektować , interesował go konkretny, nieprzypadkowy, japoński wystrój.
Jakżeż niemałe było nasze zdziwienie, kiedy Staś zaczął rysować swoje marzenie, po tym, jak obszernie o tym opowiadaliśmy, o różnych kategoriach, w tym niematerialnych, że ...narysował… kwiaty. Nie do końca rozumieliśmy jak ten bukiet interpretować…. Ale Staś wiedział. To nie była pomyłka. Oprócz marzenia by stać się youtuberem Stasiu pragnął wręczyć bukiet kwiatów swojej mamie. Byliśmy pod wrażeniem i bardzo poruszeni. To było i spontaniczne i jednocześnie wypływało z głębi serca.
W końcu stanęło na zestawie do youtuba. Wypytywaliśmy dokładnie, by poznać parametry i sprawdzić, czy faktycznie Staś będzie wiedział jak się do tematu zabrać. Wiedział. Przekonani o tym,ze spotkaliśmy marzyciela, który jasno i zdecydowanie kreuje swoje dążenia i potrafi wpłynąć na ich spełnienie, zabieramy się do… pracy. Stasiu, dałeś nam siłę, jak warto starać się dla kogoś tak świadomego swoich celów. Marzenia warto mieć i pielęgnować. One spełniają się!!!!
spełnienie marzenia
2025-04-22
Staś jest bardzo skupionym i wiedzącym jakie ma cele, chłopcem. Bardzo łatwo rozmawiało się z nim i nie trzeba było inicjowaćtematów. Zainteresowania ma szerokie, bo ma tez dorosłe rodzeństwo, gdzie, jak można było zauważyć, stosunki są zażyłe. Na dzisiejszą okoliczność, z Londynu nawet przyjechała siostra.
Wychowując się w towarzystwie starszych braci nic dziwnego, że Stasiu uczestniczy po trosze w ich świecie. Że też dużo wie na temat nowych technologii i sam się tym interesuje. Słucha muzyki takiej, jak bracia i obserwuje co pasjonuje starszych. Sam zainteresował się tym, jak można fantastycznie wyglądać kiedy jest się otoczonym monitorami, kiedy ma się na uszach słuchawki, kiedy można mówić z pasją o grach i muzyce. Czy to właśnie Minecraft był największą pasją Stasia? Wiedział tak wiele o tej grze!!! Umiał nawet części projektować. Umiał poruszać się po różnych jej poziomach. Właśnie docelowo gra Minecraft miała być tym tematem, którym pragnął zachęcać młodszych kolegów wtajemniczając ich w kolejne etapy i poziomy trudności.
Stasiu był zdeterminowany. Kiedy próbowaliśmy wyczuć, czy może jest jeszcze inne marzenie, które moglibyśmy spełnić, by czuł sięszczęśliwy, a te monitory pozostawić na boku, emocje momentalnie zmieniły jego twarz. Tam nie było żadnej alternatywy. To wielkie oczekiwanie na Fundację, która spełnia marzenia, było właśnie największym oczekiwaniem tego dnia. To był tez dzień wielkiego dzwona, kiedy Stasiu oddzwonił swój finał leczenia. Do pełnego szczęścia potrzebne były już tylko zielone pakunki….
Spójrzcie sami, czy można było odmówić Stasiowi spełnienia jego wielkiego marzenia. Kochany Stasiu. Ileż radości nam sprawiłeś!!. Jak dobrze uczyć się od Ciebie, że w życiu trzeba być zdecydowanym, konsekwentnym i bardzo wierzyć w ukłon losu. A wtedy wszechświat, no i my, wolontariusze Fundacji Mam Marzenie, współgramy na całej linii. Nie przestawaj marzyć!