Moim marzeniem jest:
spotkanie - poznanie marzenia
2026-02-27
Koniec lutego przyniósł wiosenną aurę nie tylko za oknem, ale również do domu rodzinnego Stasia – marzyciela dzisiejszej historii. Na wizytę wolontariuszy czekał razem ze swoim starszym bratem Antkiem oraz Mamą. Choć początkowo dało się zauważyć nutę nieśmiałości, chłopcy szybko otworzyli się i z entuzjazmem opowiadali o swoich zainteresowaniach oraz wspólnie spędzanym czasie.
Nasze spotkanie przypadło na okres ferii zimowych. Ze względu na stan zdrowia Stasia, bracia musieli spędzić je w domu, w izolacji od rówieśników i zimowych atrakcji. Mimo to w ich domu nie brakowało ciepła i radości – rodzina cieszyła się z dobrych wyników badań i
wspólnie spędzała popołudnie na kreatywnej zabawie. Tworzyliśmy za pomocą kolorowych drucików, pomponów i cekinów – jak określił Staś – „stworki”. Szybko zostałyśmy włączone do grona Młodych Artystów, a podczas wspólnego rękodzieła Staś opowiedział nam o swoim marzeniu.
Początkowo wspomniał nawet o kilku – bo to bardzo konkretny i rezolutny chłopiec! Ostatecznie jednak na pierwszym miejscu znalazło się PlayStation 5 z dwoma padami. Staś doskonale orientuje się w świecie gier – wie, które tytuły najbardziej go interesują, a także które będą odpowiednie do wspólnej gry z bratem. Relacja chłopców jest wyjątkowo bliska – chętnie spędzają razem czas, wspierają się i świetnie się rozumieją. PlayStation byłoby dla Stasia nie tylko źródłem radości, ale również sposobem zabawę i wspólne chwile z Antkiem, szczególnie w okresach, gdy lekarze zalecają dłuższe pobyty w domu. Staś przesyła dla nas oraz wszystkich Przyjaciół Fundacji – ogrom serduszek. A my z całego serca dołożymy wszelkich starań, aby jego marzenie stało się rzeczywistością.
spełnienie marzenia
2026-05-03
Pierwsza niedziela maja upłynęła w prawdziwie marzycielskiej atmosferze. Tego dnia spełniło się wielkie pragnienie Stasia – w jego ręce trafiło wymarzone PlayStation 5 z dwoma kontrolerami, by mógł ramię w ramię odkrywać wirtualne światy ze swoim ukochanym bratem, Antkiem.
Gdy wolontariusze wnieśli wielkie, zielone pudło, Staś w mgnieniu oka zabrał się za rozpakowywanie. Z pomocą mamy wydobył z wnętrza lśniącą konsolę oraz pady, w tym ten wyjątkowy – w jego ulubionym odcieniu niebieskiego.
Podczas gdy wolontariusz Michał cierpliwie walczył z instalacją systemu, Staś nie tracił ani chwili. Z uśmiechem malował barwne wzory specjalnymi farbami na słoiku, pozował do pamiątkowych zdjęć i wraz z bratem podrzucał fundacyjny balon. Gdy wreszcie wszystko było gotowe, chłopiec zasiadł wygodnie w fotelu, chwycił pada i z błyskiem w oku całkowicie zanurzył się w magicznym świecie gry. Ta wyjątkowa chwila stała się możliwa dzięki „Aukcji Wielkich Serc”, której uczestnicy połączyli siły, by zamienić dziecięce marzenie w rzeczywistość.