Moim marzeniem jest:

Komputer gamingowy

Oliwier, 16 lat

Kategoria: dostać

Oddział: Rzeszów

Status marzenia: spełnione

Marzenie zostało spełnione dzięki

  • Zbiórka publiczna

pierwsze spotkanie - poznanie marzenia

2026-02-28

Błysk szczęścia - marzenie Oliwiera

 

Błysk... błysk ekranu monitora... błysk w oczach chłopaka mówiącego o swoim marzeniu... błysk geniuszu? Być może. Jeśli połączymy wszystko w jedną całość, to możliwe, że otrzymamy przynajmniej namiastkę geniuszu. Ale o co tak naprawdę chodzi? Niektórzy tak mogą pomyśleć - że komputer i to na dodatek gamingowy? To jest to marzenie? O to tyle hałasu? To przecież takie zwyczajne. Lot balonem... to jest marzenie. Albo przynajmniej wyjazd do Barcelony czy innego pięknego miejsca.

Należy pamiętać, że marzenie dziecka siedzi głęboko w Jego sercu. Z racji tego, że można wybrać tylko jedno marzenie, które możemy spełnić, często nie jest to łatwy wybór. A można mieć przecież wiele marzeń jednocześnie. Przy tak cudownej wyobraźni dzieciaków to dość powszechne. Trzeba postawić wszystko na jedną kartę i opowiedzieć wolontariuszom o tym swoim największym marzeniu. A jeśli jest ono największe to można je opisać również jako najpiękniejsze, najcudowniejsze, jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe.

Takie jest właśnie marzenie Oliwiera - najpiękniejsze jakie usłyszeliśmy. Pochodzi prosto z Jego serca. Jest wyśnione i bardzo dobrze przemyślane. Komputer gamingowy zapewnia rozrywkę, ale też rozwój. Daje naprawdę wiele rzeczy. A już na pewno Oliwier ma dużą świadomość jak ogromnie może skorzystać z możliwości takiego komputera.

Piszę te słowa ze sporą pewnością, bo poznaliśmy Oliwiera i wiemy, że kwestie technologiczne to jego wielka zajawka. To są tematy w których dzieci niejednokrotnie przewyższają swoją wiedzą dorosłych. I myślę, że nie jest to zła rzecz. Czemu dzieci nie mogą być mądrzejsze od dorosłych? Oczywiście, że mogą. Nawet jeśli są to naprawdę pojedyncze tematy... i nawet jeśli tylko niektórzy mądrale potrafią pokazać dorosłym miejsce w szeregu ;)

Taki przypadek mogliśmy na własne oczy obserwować podczas wizyty u Oliwiera i jego mamy. Zapewniam, że marzyciel w pojedynku na wiedzę o komputerach i nowych technologiach nie ma sobie równych. My wolontariusze odpadliśmy w przedbiegach. Chcieliśmy tak naprawdę uniknąć kompromitacji. Na całe szczęście mama Oliwiera grała w naszej lidze. Natomiast Oliwier gra kilka szczebli wyżej, na poziomie komputerowej ligi mistrzów. Podczas rozmowy mogliśmy się jedynie uczyć od mistrza - naszego Marzyciela. Nieprzypadkowo mam na myśli porównania sportowe. Nasz Oliwier najbardziej lubi grać w Fifę i rywalizować o chwałę zwycięzcy ze swoimi przyjaciółmi podczas rozgrywek wieloosobowych.

Chcielibyśmy spełnić wyjątkowe marzenie Oliwiera. Marzenie o codziennych chwilach przyjemności, o rozwijaniu pasji, o rozwoju osobistym i technologicznym. Mamy nadzieję na Waszą pomoc i liczymy, że razem zrobimy coś wspaniałego. Wiemy, że ta gra zakończy się zwycięstwem - zwycięstwem marzeń!!!

Błysk...błysk w oku Oliwiera na widok uśmiechniętych wolontariuszy przybywających z zielonymi balonikami i niosących tajemniczo zapakowane pudła. Błysk w oczach wzruszonych wolontariuszy i mamy marzyciela. Błysk szczęścia... To już za niedługo, prawda?

 

Relacja: Adrian

spełnienie marzenia

2026-09-26

Złożyć elementy w całość - spełnione marzenie Oliwiera

 

Uśmiechnięci wolontariusze przybyli z zielonymi balonikami. W rękach nieśli pięknie zapakowane pudełka. Oliwier razem z mamą radośnie przywitali zielono ubranych przybyszy. Natychmiast pojawił się błysk uśmiechu i szczęścia. To ten sam błysk, który obiecałem wywołać na twarzy naszego marzyciela, jeśli tylko uzyskam pomoc ze strony ludzi dobrej woli. Udało się!!!

Oliwier delikatnie rozpakował oklejone papierem prezentowym pudełka. W środku znajdowały się rzeczy na które czekał i o których myślał. Być może myślał o nich codziennie... Tak! O marzeniach myśli się codziennie. Czasem tylko przez chwilę przed snem, leżąc w łóżku - myśląc, że może akurat jutro nadejdzie ten dzień. Czasem myśli się o tym w tych trudniejszych chwilach. Wtedy kiedy pojawia się smutek, grymas na twarzy, bo życie znowu okazało się trudniejsze od naszych oczekiwań. Nasz mózg podsuwa niepostrzeżenie myśli o marzeniu, które przynajmniej na chwilę są lekarstwem na przeciwności.

Jaka to jest duża energia, kiedy marzenie zostaje spełnione. Ta energia pojawia się u marzyciela, ale też u rodziców, rodzeństwa dziecka, w końcu także u wolontariuszy. Mam nadzieję, że czytając piękną opowieść o spełnionym marzeniu pozytywna energia zasili również serca czytelników. Oby pozytywnie wpłynęła ona na osoby, które wrzucając pieniążek do puszki czy przykładając kartę do terminala dokonują rzeczy niezwykłych.

Gest dobroczynności jednej osoby czy firmy jest wspaniały, czasami jednak okazuje się niewystarczający. Mrówcza praca wielu osób i dołożenie się do obranego celu może zdziałać cuda! W tym przydadku tym cudem jest marzenie Oliwiera. To marzenie zostało spełnione dzięki hojności darczyńców, którzy nie zawiedli nas wolontariuszy, gdy prowadziliśmy zbiórki. Za co z całego naszego zielonego serca dziękujemy!!!

Opowieść o spełnieniu marzenia zasługuje jednak na zakończenie: Po rozpakowaniu pudełek Oliwier z łatwością wiedział do czego służy każda z części podzespołów komputera gamingowego. Jeśli pamiętacie moją relację z poznania marzenia to nie będzie dla Was zaskoczeniem, że my - wolontariusze jak i mama marzyciela, robiliśmy duże oczy nie wiedząc o czym nasz Oliwier opowiada. Nie wiedzieliśmy do czego służy dana część, ani jak to wszystko złożyć w całość. Oliwier rozumiejąc nasze zdziwienie, ze spokojem przystąpił do składania komputera. Błysk geniuszu!!!

 

Relacja: Adrian