Moim marzeniem jest:
Kategoria: inne
Oddział: Katowice
Status marzenia: oczekujące
pierwsze spotkanie - poznanie marzenia
2026-08-01
Są takie letnie dni, które na długo zostają w pamięci. Jednym z nich było upalne popołudnie, kiedy razem z Moniką odwiedziliśmy pięcioletniego Józka w jego rodzinnym domu w Bieruniu.
Już od progu przywitali nas nie tylko rodzice naszego Marzyciela, ale także dwaj czworonożni domownicy – pies i kotek, którzy od razu zadbali o miłą atmosferę spotkania.
Jak na pierwszą wizytę przystało, rozpoczęliśmy od fundacyjnego lodołamacza. Tym razem była to gra planszowa, ponieważ – jak szybko się dowiedzieliśmy – planszówki należą do ulubionych rozrywek Józka. Nasz Marzyciel błyskawicznie opanował zasady gry i z wielkim zaangażowaniem rozpoczął rozgrywkę. Choć doskonale radził sobie przy planszy, zachował się jak prawdziwy dżentelmen i… pozwolił wygrać naszej wolontariuszce. Trudno powiedzieć, kto miał z tej gry więcej radości.
Po wspólnej zabawie przyszedł czas na najważniejszą część spotkania – rozmowę o marzeniach. Pomogli nam w tym rodzice Józka, którzy niedawno kupili mu serię książeczek o niezwykłych ludziach zmieniających świat. Jedną z nich była historia Martina Luthera Kinga i jego słynnych słów: „I have a dream” – „Mam marzenie”. Był to idealny moment, aby opowiedzieć Józkowi o naszej Fundacji i o tym, że każde marzenie jest ważne. Wspólnie poznawaliśmy kolejne kategorie marzeń i zastanawialiśmy się, które z nich jest najbliższe jego sercu. Odpowiedź przyszła bardzo szybko.
Józek marzy o wyjeździe do Włoch.
To właśnie tam chciałby pojechać. Kiedy jednak zaczęliśmy dopytywać, które miejsce chciałby odwiedzić i co najbardziej chciałby zobaczyć, okazało się, że to marzenie dopiero zaczyna nabierać kształtów. Włochy są dla niego po prostu miejscem, do którego bardzo chciałby trafić.
Nie chcieliśmy zamieniać naszego spotkania w długi wywiad, dlatego zamiast kolejnych pytań wróciliśmy do wspólnej zabawy. Planszówka ponownie wywołała mnóstwo śmiechu i sprawiła, że czas minął zdecydowanie za szybko.
Na pożegnanie obiecaliśmy Józkowi, że już niedługo znów się zobaczymy. Wrócimy, aby wspólnie odkryć, który zakątek Włoch skradł jego serce i co chciałby tam przeżyć. Bo przecież każde wielkie marzenie zaczyna się od pierwszego kroku.
Mamy nadzieję, że już wkrótce będziemy mogli opowiedzieć Wam dalszy ciąg tej pięknej historii i wspólnie sprawić, aby włoskie marzenie Józka stało się rzeczywistością.
Jeśli chcesz pomóc spełnić to marzenie
Przelej dowolną kwotę na poniższy numer konta:
26 1050 1445 1000 0022 7647 0461
Fundacja Mam Marzenie ul. Św. Krzyża 7, 31-028 Kraków
opis: Józef - o. Katowice - jeszcze nie wiem
Józef wraz z Fundacją serdecznie dziękuje za Twoje wsparcie.
Lub przekaż darowiznę online
Przesyłając darowiznę z tego miejsca będzie ona automatycznie przekazana na spełnienie marzenia jeszcze nie wiem marzyciela Józef.