Moim marzeniem jest:

Quad elektryczny

Michał, 4 lata

Kategoria: dostać

Oddział: Warszawa

Status marzenia: spełnione

Marzenie zostało spełnione dzięki pomocy

  • Goście weselni Państwa Nieścior oraz firma IKAR

pierwsze spotkanie

2009-07-05

To mój najmłodszy marzyciel, cztero- letni Michał. Przed spotkaniem z nim, nie urywam byłam pełna obaw...ale i bardzo ciekawa, o czym może marzyć mały chłopak.
Gdy przekroczyłyśmy próg sali w której leżał Michał moje obawy minęły. Okazało się, że mimo młodego wieku Michał ma pasję. Obok łóżeczka leżały pluszowe samochody, zabawki wozów strażackich oraz karetek. Pasją Michała jest motoryzacja w pełni tego słowa znaczeniu. Uwielbia nimi jeździć, patrzeć jak jeźdzą, jego ulubioną stacją telewizyjną jest TVN Turbo a program "Uwaga Pirat"ogląda z zachwytem w oczach. Nie boi się policjantów - bo mają radiowozy, nie boi się lekarzy-bo jeżdzą karetkami (nawet raz ją prowadził), nie boi się strażaków- bo mają "fajne, duuuuże wozy z drabinami"
Michał ma w sobie dużo energii, chciałby dużo czasu spędzać na świerzym powietrzu. Jeździć z rodzicami samochodem i... kierować nim już teraz, nie chce czekać aż podrośnie, dlatego marzy o quadzie elektryczym. Chcielibyśmy przyspieszyć czas i sprawić by Maichał miał swój własy pojazd już nie długo.  


Prosimy o pomoc w realizacji marzenia małego kierowcy Michała,

kierując do oddziały warszawskiego FMM,

lub kontakt z wolontariuszem pod nr tel 600 156 113 lub mailem : dorota.dziemdziela@gmail.com

 

inne

2009-10-29

W środowy deszczowy dzień obudziłam się wcześnie rano i o dziwo pomimo niskiego ciśnienia wstałam ochoczo pełna energii. Tak długo czekałam na ten dzień... Nareszcie wszystko zaplanowane i dopięte na ostatni guzik. Jade odebrać elektryczy (super!) pojazd, podjeżdża Pan, który zaoferował się pomóc mi w przewiezieniu quada do CZD i jedziemy do Michałka który jeszcze nie wie, że dziś jest dzień w którym spełni się jego marzenie!

Bez problemu dotarliśmy na miejsce, przenieśliśmy wielkie pudło do Centrum Zdrowia Dziecka, pozostało poczekać na mojego małego aniołka. I w końcu, stało się... reakcja Michałka była... niesamowita, z taką radością i niecierpliwością zaczął otwierać wielkie pudło, następnie wszystkiego dotykał jakby nie wierzył, że od dziś to jego własność. Wszystko było super opony-kierownica-kolor-wielkość idealna. Natychmiast "wskoczył" na swój nowy samochód i z uśmiechem na twarzy udawał że już jeździ ! :)  


To był wyjątkowy, niesamowity dzień, który wynagrodził wszelkie trudności jakie napotkałam po drodze przy realizowaniu tego marzenia. Nie ma nic piękniejszego od widoku, tak cieszącego się dziecka! Wierzę, że dzięki temu Michał będzie miał więcej siły i motywacji, aby walczyć z chorobą. W końcu musi szybko wrócić do domu i mieć siłę aby testować swój mały, ale jakże piękny pojazd. :)



 

inne

0000-00-00

Ostatnio byłam świadkiem pewnego wydarzenia... nie zapomnianego, pełnego wzruszeń wydarzenia. Pewien młody człowiek imieniem Michał odwiedził mnie w mojej miejscowości. Sprawił mi tym samych wielką radość. Jako, że Michałek jest wielkim fanem policji, postanowiłam połączyć moją radość i jego radością i na nasze umówione spotkanie zaprosiłam uroczą panią Policjantkę....

Wizyta Michałka, ropoczęła się od szukania prezentów, które Mikołaj ukryłam wcześniej specjalnie dla niego. Poszukiwania trwały dobre 30 min, a towarzyszyła temu cała seria pytań (z cylu trudnych pytań) "A gdzie jest Mikołaj? Ciociu a jak się dostał do Ciebie? Kiedy przyjdzie? A dlaczego nie przyjdzie? A skąd wiedział, że będę? Noooo gdzie jest ten Mikołaj?"..... gdy już udało mu się zgromadzić wszystkie upominki, a mi odpowiedzieć w miarę sensownie na te pytania, pojawiła się postać która zrekompensowała nieobecność szanownego Pana Mikołaja. Gdy w drzwiach pojawiłą się prawdziwa Pani Policjantka, w mundurze ze wszystkimi "niesamowitymi"policyjnymi gażetami .....nie umiem opisać emocji które pojawiły się na twarzy Michała. ..... I czapka i kurtka (nie szodzi, że za duża) i czapka i kajdanki wszystko chciał dotknąć, pożyczyć.... najbardziej podobała mi się reakcja Michałka na kajdanki "Chodź tata zaaresztuje Cię" :)

Wizyta ta była naprawdę nie zapomniana. Cieszę się, że Michał mógł chociaż przez chwilkę poczuć się jak prawdziwy policjant. Wróżę mu, wielki sukces zawodowy w roli policjanta...a to znaczy, że my możemy liczyć na bezpieczniejszą przyszłość :)

Bardzo wszystkim dziękuję za pomoc w realizacji mini marzenia Michałka !

 

spotkanie

2009-12-18

 Ostatnio byłam świadkiem pewnego wydarzenia... nie zapomnianego, pełnego wzruszeń wydarzenia. Pewien młody człowiek imieniem Michał odwiedziła mnie w mojej miejscowości. Sprawił mi tym samych wielką radość. Jako, że Michałek jest wielkim fanem policji, postanowiłam połączyć moją radość i jego radością i na nasze umówione spotkanie zaprosiłam uroczą panią Policjantkę....

Wizyta Michałka, ropoczęła się od szukania prezentów które Mikołaj ukrył wcześniej specjalnie dla niego. Poszukiwania trwały dobre 30 min, a towarzyszyła temu cała seria pytań (z cylu trudnych pytań) "A gdzie jest Mikołaj? Ciociu a jak się dostał do Ciebie? Kiedy przyjdzie? A dlaczego nie przyjdzie? A skąd wiedział, że będę? Noooo gdzie jest ten Mikołaj?"..... gdy już udało mu się zgromadzić wszystkie upominki, a mi odpowiedzieć w miarę sensownie na te pytania, pojawiła się postać która zrekompensowała nieobecność szanownego Pana Mikołaja. Gdy w drzwiach pojawiłą się prawdziwa Pani Policjantka, w mundurze ze wszystkimi "niesamowitymi"policyjnymi gażetami .....nie umiem opisać emocji które pojawiły się na twarzy Michałą. ..... I czapka i kurtka (nie szodzi, że za duża) i czapka i kajdanki wszystko chciał dotknąć, pożyczyć.... najbardziej podobała mi się reakcja Michałka na kajdanki "Chodź tata zaaresztuje Cię" :)

Wizyta ta była naprawdę nie zapomniana. Cieszę się, że Michał mógł chociaż przez chwilkę poczuć się jak prawdziwy policjant. Wróżę mu, wielki sukces zawodowy w roli policjanta...a to znaczy, że my możemy liczyć na bezpieczniejszą przyszłość :)

Bardzo wszystkim dziękuję za pomoc w realizacji mini marzenia Michałka !