Moim marzeniem jest:
pierwsze spotkanie - poznanie marzenia
2025-08-05
Legendarny stadion Camp Nou w Barcelonie, piłkarze w charakterystycznych czerwono – niebieskich strojach, śpiewy kibiców, hymn, wrzawa na trybunach, być może nawet unoszące się w powietrzu konfetti. Nie, to nie jest kolejny, zwykły opis meczu drużyny FC Barcelona. To coś o wiele więcej. To są emocje, pasja, często przeżycia, które pamięta się na całe życie. Opowiada się o tym znajomym, rodzinie, może w przyszłości swoim dzieciom. Ale to przede wszystkim marzenie naszego nowego podopiecznego – Nikodema.
Ten rezolutny, wygadany, a nawet wyśpiewany (o tym później...) chłopak to wielki kibic dumy Katalonii. Potrafi on z wielką pasją opowiadać o kolejnych zawodnikach, ich historiach, zdobytych bramkach. Nawet ktoś kto nie interesuje się piłką nożną, słuchając tego młodego kibica otwiera szeroko usta będąc pełen podziwu dla jego wiedzy. To jak emocjonalnie Nikoś podchodzi do futbolu jest naprawdę niesamowite. Pewnie myślicie, że skoro FC Barcelona to oczywiście Robert Lewandowski. Owszem, Nikoś z radością mówi o Polaku grającym w hiszpańskim klubie, lecz nie on jest jego ulubionym piłkarzem. Tym kogo nasz młodzieniec podziwia jest Lamine Yamal, wschodząca gwiazda piłkarska. Nawet grając na konsoli Nikoś chce zdobywać bramki tym młodym piłkarzem, który szybko staje się idolem kibiców na całym świecie. Ale nie mówmy tylko o piłce, bo było coś o śpiewaniu, prawda? Tak, zgadliście, nasz marzyciel jest tak bardzo utalentowany, że również... śpiewa. I to jak!!! Mimo tego, że dopiero co poznaliśmy się z Marzycielem, Nikodem nie wahał się, żeby popisać się swoimi umiejętnościami wokalnymi. Piosenka, którą zaśpiewał nie była z gatunku popu czy rocka tylko ... hip – hopu. Wyobrażacie sobie nasz zachwyt pomieszany z szokiem i niedowierzaniem, kiedy Marzyciel przechodził płynnie przez kolejne szybkie wersy przeboju swojego ulubionego wykonawcy. Ale to nie wszystko. Dowiedzieliśmy się, że Nikoś ma za sobą występ na scenie wspólnie z hip – hopowym muzykiem. Jak sam marzyciel zauważył, podczas występu miał nogi jak z waty, bo dość mocno się denerwował. Co z tego, skoro rodzice twierdzą, że występ ich syna był genialny. Czyżbyśmy mieli w przyszłości wrócić do tego momentu jak Nikodem będzie gwiazdą muzyki? Mamy nadzieję, że się to stanie i że my - wolontariusze dostaniemy po znajomości bilety na koncert. No chyba, że wygra futbol? Ale przecież można to połączyć np. koncert przed meczem Barcelony... Czemu nie?
Zacznijmy jednak od spełnienia marzenia Nikosia. Udział w meczu Barcelony, w roli kibica rzecz jasna i oczywiście z całą rodziną Marzyciela to jest to, czego ten młody chłopiec pragnie. I jest to przepiękne marzenie, które chcemy spełnić. Sprawmy, żeby chwile przeżyte na stadionie były dla naszego Marzyciela piękną pamiątką i wspomnieniem na całe życie. Bo emocje piłkarskie są przepiękne i nie można z tym dyskutować.
Relacja: Adrian
spełnienie marzenia
2026-04-21
Nasza wspólna podróż do Barcelony była czymś znacznie więcej niż tyko wyjazdem. To była wyprawa pełna emocji, wzruszeń, a przede wszystkim ogromnej radości – oczywiście z faktu spełnionych marzeń ;)
Nikosia z O. Rzeszów, Ignasia z O. Warszawa i Fabiana z O. Katowice połączyło jedno wspólne marzenie. Każdy z nich chciał na żywo zobaczyć mecz swojej ulubionej drużyny - FC Barcolona! No i w końcu przyszedł na to czas!!
Komfortowo, szybko i przede wszystkim bezpiecznie dolecieliśmy do Hiszpanii dzięki liniom Wizzar. Niespodzianką dla Marzycieli była możliwość zobaczenia kokpitu pilota i bardzo ciekawa rozmowa z całą załogą samolotu. Uwieczniliśmy te chwile oczywiście na zdjęciach ;)
Barcelona nie mogła przywitać nas inaczej, jak tylko piękną i słoneczną pogodą. Dzięki temu mogliśmy odrobinę zwiedzić miasto, podziwiać architekturę i zachwycać się klimatycznymi wąskimi uliczkami. Naszym Marzycielom jednak najbardziej spodobały się spacery do parków, gdzie beztrosko oddawali się zabawom, karmili papugi trzymając je na rękach i (nie uwierzycie) wspinali się na palmy!
Przyszedł czas na mecz! Już sam widok pięknego stadionu Camp Nou zrobił na nas wszystkich ogromne wrażenie. Później piękna zielona murawa, wszędzie barwy ulubionej drużyny i ten widok wypełnionych po brzegi trybun! Wisienką na torcie była rozgrzewka naszych rodaków Lewego i Szczęsnego tuż przed nami, a że mieliśmy miejsca w V rzędzie widok był naprawdę emocjonujący!! A sam mecz? Niesamowite przeżycie, niezapomniane emocje i te dreszcze, gdy tłumy kibiców zaczynają śpiewać. Marzyciele dosłownie oniemieli z wrażenia! W momencie, gdy piłkarze pojawili się na boisku, w oczach Nikosia, Ignasia i Fabiana pojawiła się czysta radość. To był jeden z tych momentów, który już na zawsze zostanie w ich sercach.
Ten wyjazd kolejny raz uświadomił nam, jak wielką moc mają marzenia i jak pięknie jest je spełniać. Dla tych trzech chłopców Barcelona stała się nie tylko miejscem na mapie, ale symbolem czegoś wyjątkowego: odwagi, nadziei i wiary w to, że wszystko jest możliwe!
Piękne jest również to, że wspólne marzenie połączyło Marzycieli przyjacielską relacją, którą chcą kontynuować i rozwijać.
Z całego serca dziękujemy naszym sponsorom bez których to marzenie nie zostałoby spełnione. Dziękujemy parom biorącym udział w akcji Zamień Kwiaty na Marzenia. Dziękujemy liniom lotniczym Wizzar za zapewnienie bezstresowych i bezpiecznych lotów. Dziękujemy Michałowi, który na co dzień mieszka w Barcelonie i towarzyszył nam w drugim dniu naszego pobytu. „Majk” Ty wiesz jak bardzo nam pomogłeś i to nie pierwszy raz!
Naszym Marzycielom życzymy kolejnych pięknych marzeń i jeszcze piękniejszych spełnień.
Relacja: Aneta