Moim marzeniem jest:

wyjazd do Londynu

Maria, 12 lat

Kategoria: zobaczyć

Oddział: Warszawa

Status marzenia: spełnione

Marzenie zostało spełnione dzięki

pierwsze spotkanie - poznanie marzenia

2026-02-08

W niedzielne przedpołudnie wyruszyłysmy w podróż do domu naszej niezwykłej Marzycielki, Marysi, by odkryć jej najskrytsze pragnienie. Już od progu powitała nas niezwykła serdeczność i gościnność.

Marysia to prawdziwa artystyczna duszą, która z pasją oddaje się tworzeniu biżuterii. Zostałyśmy obdarowane wyjątkowymi pamiątkami - własnoręcznie wykonanymi, przepięknymi bransoletkami, które świadczą o jej talencie. Marysia to uśmiechnięta i niezwykle otwarta dziewczynka, której zainteresowania są tak liczne, jak barwny jest jej świat. Jest wielką miłośniczką zwierząt, wraz z rodziną dzieli dom z uroczym pieskiem imieniem Bella, która umilała czas naszej wizyty. Poza nią, gromadkę uzupełniają 3 koty, świnka morska oraz 3 kury, tworząc prawdziwą arkę.

Dziewczynka z zapałem śledzi blogi podróżnicze wraz z mamą, co zdradza jej zamiłowanie do odkrywania nowych miejsc. Marysia pieczołowicie strzeże swoich marzeń w specjalnym notatniku, zamkniętym ma kłódeczkę. A jak największym pragnieniem jest wspólna podróż do Londynu z całą rodziną. Nasza marzycielka ma już dokładnie sprecyzowane plany na tę wyprawę, z listy jej wymarzonych atrakcji wymienia Big Bena, London Eye, Muzeum Paleontologii oraz tętniące życiem Chinatown. Marzy również o wieczornym delektowaniu się ciastem w przytulnej kawiarni.

Podczas spotkania miałyśmy przyjemność poznać całą najbliższą rodzinę Marysi - mamę, tatę i starszego brata, z którymi prowadziłyśmy serdeczne rozmowy na rozmaite tematy.

Wierzymy, że już wkrótce uda nam się urzeczywistnić to piękne marzenie naszej Marzycielki.

spełnienie marzenia

2026-09-10

Są takie podróże, które zaczynają się od marzenia, a kończą wspomnieniami, do których wraca się przez lata. Dla Marysi taką podróżą był Londyn. Miasto, które od dawna chciała zobaczyć na własne oczy.

Kiedy w końcu nadszedł dzień wyjazdu, trudno było przewidzieć, ile zachwytów przyniosą kolejne dni. Jedno było pewne, Marysia miała przed sobą prawdziwą przygodę!

Londyn przywitał ją swoją niezwykłą atmosferą i mnóstwem miejsc, które do tej pory znała głównie z opowieści. Podczas podróży Marysia odkrywała kolejne zakątki miasta i z każdym kolejnym przystankiem przekonywała się, że Londyn potrafi zaskoczyć.

Zobaczyła m.in. majestatycznego Big Bena i Pałac Buckingham, a także wybrała się poza Londyn, by odwiedzić niezwykły zamek Windsor i poznać jego królewskie historie. Wyjątkowym przeżyciem był również rejs po Tamizie, podczas którego mogła podziwiać z bliska jeden z najbardziej charakterystycznych symboli miasta, Tower Bridge.

Były też spacery kolorowymi uliczkami Notting Hill, pełnymi charakterystycznych, pastelowych domów, oraz wizyta w tajemniczym świecie Sherlocka Holmesa, gdzie Marysia mogła poczuć się jak bohaterka jednej z jego zagadek.

A to przecież tylko część londyńskiej przygody, było jeszcze wiele innych miejsc, nowych odkryć i chwil, które sprawiały, że każdy dzień przynosił kolejne powody do zachwytu.

Każde miejsce przynosiło nowe wrażenia. A najlepszym komentarzem Marysi, który towarzyszył jej podczas całej podróży, było krótkie, ale bardzo wymowne: „Wow!”

I tych „wow” było naprawdę dużo.

Bo przecież właśnie o to chodzi w spełnianiu marzeń. O ten moment, kiedy coś, o czym długo się myślało, nagle staje się rzeczywistością. O emocje, których nie da się zaplanować. O zachwyt, który pojawia się wtedy, gdy można powiedzieć: „Naprawdę tu jestem!”

Podróż do Londynu była dla Marysi nie tylko okazją do zobaczenia pięknych miejsc. To był czas nowych doświadczeń, odkrywania świata, zachwytu i tworzenia wspomnień, które zostaną z nią na długo.

A my możemy powiedzieć tylko jedno: marzenie zostało spełnione!

Takie historie nie wydarzyłyby się bez ludzi, którzy wierzą, że warto pomagać w spełnianiu dziecięcych marzeń.

Dlatego z całego serca dziękujemy wszystkim uczestnikom Kolacji Marzeń. Osobom, które przekazują swój czas i decydują się spotkać przy wspólnym stole ze zwycięzcami aukcji, tym, którzy te wyjątkowe kolacje wygrywają, naszym gospodarzom oraz wszystkim osobom zaangażowanym w organizację i rozwój tej akcji.

Każde spotkanie, każda wylicytowana kolacja i każda osoba, która postanawia dołączyć do tej inicjatywy, dokłada swoją cegiełkę do czegoś naprawdę wyjątkowego. Bo kiedy łączymy siły, możemy zabrać dzieci w miejsca, o których do tej pory tylko marzyły.

Marysia już wie, że marzenia naprawdę mogą zabrać nas bardzo daleko. Czasem nawet aż do Londynu.

Dziękujemy, że razem z nami spełniacie marzenia!