Moim marzeniem jest:
spotkanie - poznanie marzenia
2026-03-21
W pierwszy kalendarzowy dzień wiosny odwiedziliśmy 6-letniego Grzesia z Bytomia.
To wyjątkowy czas, pełen nadziei i marzeń. Tego dnia poznaliśmy chłopca, którego uśmiech, energia i dziecięca radość od razu skradły nasze serca.
Na nasz przyjazd z ogromną radością czekali także rodzice Grzesia. Od wielu lat dzielnie walczą o zdrowie swojego synka, dając mu każdego dnia ogrom miłości, siły i wsparcia. Jak każdy rodzic, marzą przede wszystkim o jednym – by ich dziecko mogło się uśmiechać, cieszyć i choć na chwilę zapomnieć o trudach codzienności.
Grześ to prawdziwy mały wojownik. Mimo choroby nie traci pogody ducha, a jego oczy rozświetlają się najbardziej wtedy, gdy mówi o swojej największej pasji – klockach LEGO. Uwielbia budować, tworzyć i przenosić się do świata pełnego kolorów, wyobraźni i przygód.
Ma imponującą kolekcję! Mnóstwo pudeł pełnych starannie złożonych pojazdów, szczególnie tych policyjnych oraz mnóstwo figurek z serii Ninjago. Zabawa z nim pochłonęła nas wszystkich. Entuzjazm, wyobraźnia i radość Grzesia były tak zaraźliwe, że na chwilę sami poczuliśmy się jak dzieci.
Nie zdziwi więc Was, że jego największe marzenie jest związane właśnie z LEGO.
Grześ marzy o tym, by zobaczyć niesamowite wystawy LEGO z bliska i odwiedzić Legoland!
Z całego serca wierzymy, że już niedługo Grześ wyruszy do miejsca, gdzie klockowe marzenia stają się rzeczywistością. Bo czasem jedno spełnione marzenie potrafi podarować dziecku więcej radości, niż można wyrazić słowami.
spełnienie marzenia
2026-09-18
Czy istnieje lepszy sposób na spędzenie ostatniego weekendu astronomicznego lata 2026 roku niż zostanie na kilka dni dżinem z butelki, spełniającym marzenie wspaniałego młodego człowieka? Dla wolontariusza Fundacji Mam Marzenie – nie ma lepszego!
Nasz Marzyciel, Grześ, z niecierpliwością czekał na swoją pierwszą zagraniczną podróż, pierwszy lot samolotem i przede wszystkim – wizytę w ukochanym Legolandzie w duńskim Billund. Z emocji noc przed wyjazdem praktycznie nie zmrużył oka!
Już na lotnisku czekały na niego niespodzianki. Dzięki wspaniałej ekipie Wizz Air Grześ otrzymał upominek, zaproszenie do Business Lounge, a przed startem wraz z mamą został zaproszony do kabiny pilotów. Możliwość zajrzenia do kokpitu i poznania tajników lotu była prawdziwym „odlotem”!
Po przylocie przywitała nas duńska tęcza i słońce, a chwilę później rozpoczęła się wielka przygoda w Legolandzie. Grześ podziwiał niezwykłe budowle z klocków, korzystał z atrakcji, zdobył Lego prawo jazdy podczas kursu nauki jazdy, a także spotkał oko w oko rekiny i inne morskie stworzenia w oceanarium SEA LIFE™ Atlantis. Na pamiątkę otrzymał dyplom oraz maskotkę ludzika Lego w stroju rekina, z którą nie rozstawał się już do końca wyjazdu.
Pierwszy dzień był tak pełen wrażeń, że Grześ pomimo zmęczenia wytrwał w Parku aż do jego zamknięcia! Wieczorem czekał na niego kolejny prezent – nocleg w pokoju Lego Ninjago w Hotelu Legoland, gdzie odkrywał kolejne atrakcje aż do późnego wieczora.
Drugi dzień spędziliśmy w Lego House – niezwykłym miejscu, w którym Grześ mógł puścić wodze fantazji i samodzielnie budować najróżniejsze konstrukcje. Dodatkową radość sprawiła mu wiadomość, że wybrane zestawy Lego zabierze ze sobą do domu, by jeszcze długo wspominać tę niezwykłą podróż.
Trzeciego dnia odwiedziliśmy Lalandię – pełne atrakcji, zadaszone centrum, gdzie był czas na zabawę, Aquapark, minigolfa i pyszną włoską kuchnię. Grześ korzystał z każdej chwili beztroskiej zabawy, a jego uśmiech mówił wszystko!
Czwartego dnia przyszedł czas na powrót do Katowic. Z Danii wróciliśmy zmęczeni, ale przede wszystkim szczęśliwi i pełni pięknych wspomnień.
Dzięki zaadoptowaniu marzenia przez markę Coccodrillo Grześ mógł spełnić jedno ze swoich największych pragnień. Jesteśmy pewni, że wspomnienia z Billund jeszcze długo będą inspirować go do tworzenia kolejnych niezwykłych budowli z klocków Lego.
To była wyjątkowa podróż, pełna pierwszych razów, radości i niezapomnianych chwil. Tegoroczny sezon spełniania marzeń zakończyliśmy z prawdziwym przytupem!